Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
KARMA A POLITYKA, RELIGIA, EKONOMIA / Odp: Agresja wielkich mocarstw na świecie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Żdan dnia 2020-01-14, 18:00:55 »
Mati,

żeby Leszek odpowiedział, to może lepiej wpisać się w pytaniach do Leszka?

Ale przecież na to pytanie, skoro tak Cię nurtuje, możesz odpowiedzieć sobie sam.

Cytuj
A może do końca nie ogarnia sytuacji i zrobił tak, bo mu powiedzieli że trzeba?

W jakim sensie "nie ogarnia sytuacji"?: ) Nie wie, co to za jedni, ten Iran? : )

Cytuj
Nie chiał, ale musiał?

To może być, w dużym uproszczeniu, najbliższe prawdzie.

Cytuj
Może w końcu jakieś duchy namieszały mu w głowie?

Jedno drugiego nie wyklucza, podejrzewam, że w pewnym stopniu na pewno.

Cytuj
Na jakiej według Ciebie pozycji stoi teraz Trump?

Według Leszka to nie wiem, ale według mnie stoi na pozycji prezydenta USA, czyli jest podporządkowany wyższym, anonimowym instancjom. Które zdają sobie sprawę z konieczności zmian, ale próbują ugrać swoje, ile się da.
2
KARMA A POLITYKA, RELIGIA, EKONOMIA / Odp: Agresja wielkich mocarstw na świecie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez matek dnia 2020-01-07, 09:18:21 »
Leszku,

na jakiej według Ciebie pozycji stoi teraz Trump?
Dlaczego zlecił zabójstwo Sulejmaniego - musiał to zrobić? Nie chiał, ale musiał? A może do końca nie ogarnia sytuacji i zrobił tak, bo mu powiedzieli że trzeba?

Czy może wreszcie była to jego własna inicjatywa? Wiadomo wszak, że na najważniejszych polityków próbuje oddziaływać wiele sił (tutaj mam już na myśli wpływy astralne). Może w końcu jakieś duchy namieszały mu w głowie?
3
KARMA A POLITYKA, RELIGIA, EKONOMIA / Odp: Nauka - odkrycia i oszustwa
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Żdan dnia 2019-11-28, 00:18:52 »
W ciągu ostatniego roku lakoniczna nota biograficzna na Wikipedii dotycząca Wilhelma Reicha przerodziła się w wyczerpujący życiorys przedstawiający go jako pedofila, zwyrodnialca gwałcącego swoje pacjentki i masowo przeprowadzającego im aborcje:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wilhelm_Reich

Co ciekawe - strony sprzedające orgonity, które dawniej powoływały się na Reicha, obecnie zaznaczają, że orgonit jest urządzeniem jedynie zbliżonym do reichowskich akumulatorów orgonu, jednak inaczej działającym.

Nieco inny wydźwięk mają strony Wikipedii o Reichu w języku niemieckim i angielskim.
4
EZOTERYKA / Odp: Inspirujące duchowo i rozwojowo
« Ostatnia wiadomość wysłana przez JarekC dnia 2019-11-01, 05:33:07 »
Nie znalazlem odpowiedniejszego watku wiec napisze tutaj.
Booo ! Halloween ;) Tak, dzisiaj.
Dzisiaj postanowilem przestac odgrywac wszelkie zyciowe (i karmiczne) role i zdjac maski za ktorymi sie przed ludzmi ukrywalem... i ... nikt przede mna nie uciekal ze strachu (aha, przeciez dzisiaj swieto strachu) Bylo przyjemnie, ludzie wokol mili, no, moze oprocz paru szalonych i nerwowych kierowcow na drodze. Moze spieszyli sie ogladac horrory w telewizji. :D Ciekawe, ze zalozylem ze ludzie beda sie mnie bali a napisalem ze sie sam chowalem czyli tez ze strachu. Cos mi sie z tym zaczyna przypominac z dziecinstwa :( W koncu stawanie sie soba (dziwnie to brzmi teraz) to przeciez powrot do swojej prawdziwej DOBREJ Natury w oparciu o boskie jakosci, cechy i uczucia. Jak wiec sie takiego czlowieka bac ?
Tak naprawde, jak to czuje, to nie takie proste to zdejmowanie masek, powrot do bycia SOBA. Po drodze, jak sie nauczylem od paru madrych terapeutow lezy zaakceptowanie swoich rol i masek. A przed jeszcze stanie sie ich swiadomym. To wazne by wiedziec kiedy zaczyna sie grac. Czyli szczerosc wzgledem siebie i samoswiadomosc. Hmmm, dluga droga warta jednak swieczki. W mojej wyobrazni juz mi sie odgrywa rozkosz bycia soba i wszystko (to co mi do glowy przychodzi wlasnie) co z tym zwiazane,m.in. radosc, lekkosc, swoboda i tak dalej :) Oooo jak fajnie. :D
Co do Halloween to nie wyroslem w tej tradycji wiec jest to mi obojetne. Czemu mam kogos straszyc albo byc straszony ? Prawda, ze czasami ktos ma naprawde tworcza wyobraznie i ma ciekawy stroj albo dekoracje wokol domu. To jednak tylko 1% tego co sie dzieje w ten wieczor, reszta to wypaczenie czegos co moze byc ciekawsze.
5
ŚWIADECTWA skuteczności różnych metod / Odp: Skutecznosc modlitwy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Żdan dnia 2019-10-30, 00:55:09 »
Dawniej często wykonywałem modlitwę proszącą (zazwyczaj w sytuacjach "podbramkowych") i nigdy na niej się nie zawiodłem.

Teraz rzadko modlę się w znaczeniu zwracania się do Boga słowami.

Zgadzam się z poglądem, że modlitwa prosząca w zasadzie jest nierozwojowa. Argumentuje się to w ten sposób, że skoro Bóg jest naszym doskonałym Ojcem, to zawsze, w każdej chwili daje nam to, co dla nas najlepsze, więc nie ma sensu o cokolwiek prosić. To tak, jakby dziecko prosiło rodziców o zakup książek i przyborów do szkoły. Dobrzy rodzice wiedzą, że to jest potrzebne i sami przygotowują je dla dziecka już wcześniej. Tym bardziej Bóg, który jest wszechmogący i wszechwiedzący: )

W tym sensie modlitwa prosząca to niższy pułap świadomości, trochę na zasadzie 'jak trwoga to do Boga'. Ale jest pomocna w rozwiązywaniu problemów.

No właśnie, uświadomiłem sobie przy okazji, że nie zdarzają mi się już sytuacje "podbramkowe", więc i o nic prosić nie muszę. Poza tym wiem, że to wszystko moja kreacja, że Bóg dał mi klejnot do spełniania życzeń (umysł), a moim zadaniem jest nauczyć się czynić właściwy użytek z tego klejnotu.

Natomiast dużo bardziej rozwojowa jest modlitwa dziękczynna, otwiera nas na wszystko, co najlepsze.

Więc po co prosić? Lepiej od razu dziękować. Bóg nie chce, żebyśmy prosili Go o cokolwiek, żebyśmy stawiali się w roli poddanych, żebraków itd. Myślę, że chce (czy raczej: Jego wolą jest), abyśmy czerpali z bogactwa, które nam daje. Jest ono, oczywiście, nieograniczone.

Ojcze mój istniejący wszędzie. Jam jest córka Twoja, ku Twojej radości, sobą Twoją sławę pomnożę. (z pustelnicy Anastazji)
6
ROZWÓJ DUCHOWY / Odp: Związek z Bogiem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Żdan dnia 2019-10-30, 00:17:22 »
Czy wiec Bog pozostaje niezmienny a zmienna jest moja wizja Jego?

Tak!

Ale wyobrażenie o niezmienności Boga to też tylko wizja.

Bo z drugiej strony, jak powiedział Jogananda - Bóg jest w każdej chwili na nowo radosny, szczęśliwy, kochający itd. W takim pojmowaniu Boga On też cały czas się zmienia.

Jak widać, nie za bardzo da się pojąć Boga intelektem.
7
ROZWÓJ DUCHOWY / Odp: Cele życiowe i duchowe
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Żdan dnia 2019-10-30, 00:11:51 »
I jeszcze co jakis czas ktos mi udowadnia ze nie dorastam do poziomu.

Jarek, olej to ciepłym moczem.

Już jesteś doskonały, nie musisz do niczego dorastać, niczego osiągać.

Możesz najwyżej wykreować coś innego niż do tej pory, coś co da Ci więcej radości i spełnienia.

A ponieważ jesteś doskonały, to nie ma granic w Twojej kreacji, możesz wszystko.
8
ROZWÓJ DUCHOWY / Odp: Cele życiowe i duchowe
« Ostatnia wiadomość wysłana przez JarekC dnia 2019-10-27, 01:15:00 »
Ostatnio zadaje sobie wiele pytan. Staram sie zrozumiec co dziala a co nie dziala i co jest powodem frustracji. Wiekszosc zycia dzialalem na zasadzie robienia czegos, celow planow, robienia czegos dla ludzi, starania sie...i tu ta frustracja, zlosc...niechec...Jak to pogodzic z tym ze w zyciu osiagnalem duzo dobrych rzeczy ale i tak jest to poczucie niekompletnosci i ze cos ze mnie nie tak, czegos mi brakuje.I jeszcze co jakis czas ktos mi udowadnia ze nie dorastam do poziomu. Ciezkie to...a sobie uswiadomilem ze cale zycie chcialem byc kims innym niz jestem, ze to co robilem to w wiekszosci by zadowolic innych by mnie zauwazyli, uznali, pochwalili. I teraz to sie rozsypuje.

Moze i dobrze.
9
Humor / dowcip oraz twórczość artystyczna / Odp: Muzyka duchowa i uzdrawiająca
« Ostatnia wiadomość wysłana przez JarekC dnia 2019-10-26, 04:26:22 »
Jeszcze jeden utwor w wykonaniu Sudhy "Tvameva"

https://youtu.be/WPkHLJsiZDM

I tlumaczenie slow;
"Och, Wszechmogący!
Jesteś naszą matką i naszym ojcem.
Jesteś naszym przyjacielem i towarzyszem.
Jesteś bogactwem, jesteś mądrością.
Jesteś wiecznym Boskim przewodnictwem."
10
ROZWÓJ DUCHOWY / Odp: Związek z Bogiem
« Ostatnia wiadomość wysłana przez JarekC dnia 2019-10-26, 02:13:55 »
Taka refleksja dnia. Tak sie zastanawiam ze wszelki opis Boga bedzie tylko na dana chwile i w odniesieniu do osoby ktora okresla kim/jaki On jest. I jesli ja sie zmieniam, moje intencje, postrzeganie, swiadomosc to i wraz z tym moja wizja Stworcy. Czy wiec Bog pozostaje niezmienny a zmienna jest moja wizja Jego ? Mam odczucie ze w tym wazne jest co czuje w odniesieniu do Boga. Jak pamietam to jako dziecko czulem strach, potem niepewnosc czy on wogole jest, potem czucie zostalo zablokowane a pojawilo sie duzo przekonan, mysli. Potem pojawily sie nowe przekonania i niesmiale odczucie ze jest Dobry. Tak, duzo zmian w glowie ale moze powinno sie i tez na tym poziomie cos zrozumiec.
Teraz bardziej czuje w zwiazku z Bogiem. Czuje duzo przyjemnosci, spokoju, ufnoscii co jeszcze trudne ale poczucie ze ja jestem w porzadku gdy tak czuje Boga.
Strony: [1] 2 3 ... 10