Autor Wątek: Związek z Bogiem  (Przeczytany 263 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Żdan

  • Moderator Globalny
  • Zaawansowany użytkownik
  • Wiadomości: 278
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg, Ród, Przyroda
    • Zobacz profil
    • Kultura aryjska
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #13 dnia: 2019-10-30, 00:17:22 »
Czy wiec Bog pozostaje niezmienny a zmienna jest moja wizja Jego?

Tak!

Ale wyobrażenie o niezmienności Boga to też tylko wizja.

Bo z drugiej strony, jak powiedział Jogananda - Bóg jest w każdej chwili na nowo radosny, szczęśliwy, kochający itd. W takim pojmowaniu Boga On też cały czas się zmienia.

Jak widać, nie za bardzo da się pojąć Boga intelektem.

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #12 dnia: 2019-10-26, 02:13:55 »
Taka refleksja dnia. Tak sie zastanawiam ze wszelki opis Boga bedzie tylko na dana chwile i w odniesieniu do osoby ktora okresla kim/jaki On jest. I jesli ja sie zmieniam, moje intencje, postrzeganie, swiadomosc to i wraz z tym moja wizja Stworcy. Czy wiec Bog pozostaje niezmienny a zmienna jest moja wizja Jego ? Mam odczucie ze w tym wazne jest co czuje w odniesieniu do Boga. Jak pamietam to jako dziecko czulem strach, potem niepewnosc czy on wogole jest, potem czucie zostalo zablokowane a pojawilo sie duzo przekonan, mysli. Potem pojawily sie nowe przekonania i niesmiale odczucie ze jest Dobry. Tak, duzo zmian w glowie ale moze powinno sie i tez na tym poziomie cos zrozumiec.
Teraz bardziej czuje w zwiazku z Bogiem. Czuje duzo przyjemnosci, spokoju, ufnoscii co jeszcze trudne ale poczucie ze ja jestem w porzadku gdy tak czuje Boga.

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #11 dnia: 2019-05-11, 20:30:06 »
Wizja, wyobrazenie Boga wedlug mapy swiadomosci Hawkinsa;

Poziom wstydu  - gardzacy
Poziom winy     - pamietliwy
Poziom apatii    - potepiajacy
Poziom zalu      - lekcewazacy
Poziom strachu - karzacy
Poziom pozadania - odmawiajacy
Poziom zlosci     - msciwy
Poziom dumy     - obojetny

Poziom odwagi   - przyzwalajacy
Poziom neutralnosci - umozliwiajacy
Poziom ochoty    - inspirujacy
Poziom akceptacji - laskawy
Poziom rozsadku   - madry
Poziom milosci      - kochajacy
Poziom radosci      - duchowa energia
Poziom pokoju      - wszechistniejacy
Poziom oswiecenia - Jazn

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #10 dnia: 2019-05-05, 22:21:51 »
Mialem dzisiaj ciekawe uswiadomienie. Wlasciwie nic nowego nie odkrylem ale mi sie jeszcze bardziej zrozumialo. Mysle ze czesc osob, a szczegolnie z innych niz ludzka ewolucji moze miec podobnie.
Czesto sie zastanawialem dlaczego w sferze materii tak mi trudno wiele rzeczy zrealizowac. Rowniez dzialania by sie w ciele poczuc lepiej nie daja do tej pory spdziewanych rezultatow. Tak wlasciwie to mam sporo dobrych, jak wierze, pomyslow i trudno mi je realizowac i materializowac. Duzo wysilku i malo rezultatow, choc przez ostatnie 20 lat rozwoju polepszyl mi sie IQ, ERD i ogolnie jestem w zyciu bardziej dojrzaly i swiadomy.
Niektorzy ta czesc siebie nazwa podswiadomoscia, inni cieniem, niszczycielem, inni dusza, inni cialem bolesnym. Ta czesc to wlasnie opiera sie mojemu przejawianiu w materii. Wewnetrzny sabotazysta. Ta czesc chciala do tej pory niszczyc moje przejawy materii, zycie w materii, uprzykszac by...No wlasnie to odkrylem dzisiaj i w pelni zrozumialem zeby powrocic do Boga. Tu ujawnilo sie wierzenie ze w materii ne ma Boga wiec gdy sie ja zniszczy to gdy nie bedzie materii to bede na powrot z Bogiem. Przy okazji ujawnilo sie sporo nienawisci i wrogosci do zycia, materii, zycia w ciele materialnym. Na koncu poczulem nienawisc do Boga ze mnie takiego zostawil a jeszcze glebiej...zaczynam to odczuwac ale jakas sila sie broni przed tym...nienawisc do siebie.
Potem zaczalem sobie uswiadamiac ze materia, swiat ziemski przeciez stworzony przez Boga wiec On i jego przejawy tu tez sa. To tylko wieksze zageszczenie materii na Ziemii daje tak specyficzne warunki i odczucia. Zaczalem rozumiec pelniej ze On i Jego przejawy sa we mnie. Dusza potrzebuje formy by zaistniec w swiecie przejawionym , niezaleznie czy to jest Ziemia , czy inna planeta. Do tej pory niszczac przejawy Zycia w sobie to tak jakbym niszczym przejaw Stworcy i jego Milosc w sobie.
Wow, Zaczyna mi sie ukladac i pokazuje sie wlasciwa droga i nastawienie do siebie. Sporo pracy przede mna.

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #9 dnia: 2019-04-23, 01:50:43 »
Inspirujacy cytat;

"Milujacy Boga nie maja religii, maja samego Boga."  Rumi

Wnioskuje ze kazda praktyka duchowa ktora nie zawiera w sobie Milosci i Boga predzej czy pozniej upadnie. Im  mniejsza swiadomosc tym wiecej mozna potrzebowac roznych zasad, przykazan, rytualow. To moze na poczatku pomoc, jednak pozniej na sciezce rozwoju i te zasady zapewne sie odrzuci. Im dalej, tym bardziej do wewnartrz siebie, tym wiecej intuicji, tym wiecej Prawdy. W koncu ta sciezka prowadzi do Prawdy, do Milosci, do samego Stworcy. Do pelnej jednosci. Bog jest przede mna na mojej sciezce jako cel do ktorego zmierzam ale znajduje go w swoim sercu w kazdej chwili. To piekne. 

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #8 dnia: 2019-04-15, 01:38:33 »
Jakie to piekne i proste zarazem.

Bog jest we mnie czysta Miloscia, czysta Madroscia i czysta Moca = przejaw, realna obecnosc Boga we mnie.

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #7 dnia: 2019-04-07, 03:52:31 »
Czasami warto powrocic do podstaw i sobie przypomniec co jest  co. Dzisiaj zobaczylem taki cytat;

"Albowiem nie dal nam Bog ducha bojazni
 ale mocy, i milosci, i trzezwego myslenia."
2 Tym 1.7

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #6 dnia: 2019-04-04, 23:36:18 »
Niesamowite jak silne jest poczucie oddzielenia od Boga. Sporo tu do przerobienia. Czesto powraca mi odczucie, mysl ze jest on na zewnatrz, gdzies, w niebie albo w przestrzeni wokol mnie. To tak jakbym sie zwracal do jakiejs zywej istoty ktora albo spelnia albo ignoruje moje modlitwy. 
Byc moze wlaczaja sie dawne programy ze spotkan z Anunakami czy mistycznymi bogami ktorzy kiedys zrobili na mnie wrazenie. Byc moze to stare powiazania z bogami w astralu.
Zaczynam jednak miec odczucie ze im bardziej bede doswiadczal Boga w swoim sercu i jako czysta Swiatlosc, Milosc, Madrosc i Moc, tym bardziej to rozdzielenie, ktore stworzylem kiedys bedzie zanikac. Droga do Stworcy wydaje sie byc taka trudna i dluga (kto to we mnie w to wierzy ? ) a w gruncie rzeczy wyglada na to ze prowadzi prosto do wnetrza mojago serca.

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #5 dnia: 2019-03-31, 00:39:43 »
Ostatnio sobie uswiadomilem ze moge sie zaprzyjaznic z Bogiem, ze moge mu zaufac i wraz z tym powierzyc jego ochronie i prowadzeniu. Jakie to piekne i przyjemne uczucie. :)

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #4 dnia: 2019-03-24, 03:45:55 »
Chcialbym umiec kochac siebie tak, jak mnie Bog kocha. Calkowicie, pewnie, szczerze, mocno. Tak ta milosc sobie teraz wyobrazam.
To juz cos waznego dla mnie bo jako dziecko balem sie Boga tak samo jak groznego proboszcza chodzacego po koledzie. Potem nie bylem pewien jego istnienia i dopiero w ostatnich latach dotarlo do mnie ze przeciez Stworca skoro mnie stworzyl, to pewnie z milosci a nie z nienawisci do mnie.
Przyszla mi tez taka refleksja ostatnio ze gdy mam klopot, trudne chwile, czuje sie samotny, cos nie dziala czy nie widze rozwiazan, to zeby sobie przypomniec Boga i podziekowac za to ze mnie kocha, ze jest, ze mnie akceptuje z tym wszystkim co przezywam. I to juz duzo. I czy to cos zmieni ? Mozna wiec zaprosic Boga do swojego zycia i wtedy sie okaze co to daje.

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #3 dnia: 2019-03-23, 17:25:53 »
Spodobalo mi sie co napisal Rumi;

"Milujacy Boga nie maja religii, maja samego Boga."

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Związek z Bogiem
« Odpowiedź #2 dnia: 2019-03-22, 23:02:35 »

Na wstep podziele sie refleksjami na temat Boga ktore mialem pare lat temu. Od tamtego czasu sie troche zmienilo.
Bog i ja.
Przypomnialo mi sie ze w wieku 12-tu lat rozwazalem czy Bog istnieje czy tez nie. Bylem ciekawy ale moja wtedy swiadomosc nie pozwolila na dojscie do konkretnych wnioskow a i zewnetrzne zrodla wiedzy o Bogu nie byly dla mnie przekonywujace. Postanowilem wiec odlozyc temat na pozniej z nadzieja ze odpowiedz w jakis sposob mi sie ukaze.
W doroslym zyciu kontynuowalem wiec te poszukiwania zglebiajac wiedze duchowa i religijna. Okazalo sie ze wiedza o Stworcy jest bogata, jednak kazde zrodlo opisuje Go w troche odmienny sposob. Dla niektorych On istnieje, dla niektorych nie, jest dobry, milosierny ale i msciwy i karzacy. Dla niektorych mieszka w sercu a dla niektorych w niebie. Dodatkowo Bog na kazdym poziomie rozumienia, otwartosci , przytomnosci czy swiadomosci jest inny. Niektorzy odkrywaja Go na wlasna reke, niektorzy poprzez posrednikow, niektorzy uwazaja sie za boga, wieksi i silniejsi od Niego. Droga do Niego jest krotka, do swojego serca lub do nieba, Domu Pana.
Gdzie lezy Prawda ? Komu wierzyc ? W glebi siebie poczulem sygnal ze to jeszcze nie wszystko, ze moge ten temat dalej zglebiac. Wtedy, na poziomie intelektualnym zrozumialem ze Stworca jest, ze istnieje. To nie byla wiara a przekonanie ze istnieje Swiadomosc ktora trzyma caly Wszechswiat w kupie i dzieki ktorej i ja tu jestem i zyje. Zrozumialem ze na poziomie intelektualnym poznanie Prawdy jest czesciowe. Co jest wiec brakujacym ogniwem ?
Zaczalem wiec sie zastanawiac jakimi atrybutami, cechami dysponuje Bog. Przestala mnie interesowac forma przejawiania sie Boga a chcialem odkryc co jest jego esencja. Z roznych zrodel poznalem ze jest On Miloscia, Prawda, Swiatlem, Moca, Madroscia, Jednoscia, ze jest hojny, zyczliwy, przyjazny, Dobry, czysty, itd. To juz bylo odkrycie prowadzace do pytania jak doswiadczac Boga ? Drugim odkryciem bylo uswiadomienie sobie ze wiedza intelektualna moze pomoc w doswiadczaniu Boga, ze jest kierunkowskazem. Nastepnym etapem bylo wiec doswiadczanie atrybutow Boga. Tu znowu powrocilem do jednego z pierwotnych pytan, gdzie jest Bog ? Na zewnatrz mnie, czy w moim sercu ? Bylo w tym dla mnie jeszcze za malo precyzji.
Tu dochodze do nastepnego uswiadomienia uznajac jednoczesnie ze nic nowego nie wymyslilem. Zakladajac ze zostalem stworzony na podobienstwo Boga to znaczy ze Nim nie jestem ale ze potencjalnie mam w sobie te same jakosci, cechy, moce, uczucia wyzsze co On.
Droga odkrywania i doswiadczania Prawdy wiedzie wiec do mnie. Tu, we mnie teraz, pojawia sie wiara. Moje prawdziwe ja, moja matryca, pierwotna natura, duch we mnie, zapis w DNA czy jak kto sobie to samo nazwie jest wiec wiernym odbiciem Boga. We mnie. Doswiadczajac w sobie to co jest we mnie pierwotne doswiadczam jednoczesnie w sobie Stworce. On jest tu gdzie ja jestem, On wypelnia soba caly Wszechswiat. Koniec poszukiwan, potrzeby ewakuowania sie z Ziemii. Poczatek powrotu do Domu, do Rzeczywistosci. Piekne. Prawdziwe. Dla mnie. Moja Rzeczywistosc na dzisiaj.
Wchodzac dalej w detal mozna wiec w sobie odkrywac; milosc, madrosc, moc, czystosc, swiatlosc, prawde, jednosc, rownosc, pokoj, hojnosc, zdrowie, radosc, szczesliwosc, pewnosc, lekkosc, zaradnosc, przebaczenie, przyjemnosc, piekno, zyczliwosc, wdziecznosc, spontanicznosc, niezaleznosc, wolnosc, swobode, bezpieczenstwo, blogosc, sprawiedliwosc, bezstronnosc, niewinnosc, dostatek, szczerosc, otwartosc, delikatnosc, rzeczywistosc, zgode, akceptacje, lojalnosc, szacunek... Odkrywac by czuc, doswiadczac, przejawiac, przyjmowac i dawac. To mam w sobie. Tym jestem. To cos wiecej niz stwierdzenie "Jam jest".
To samo mozna zaobserwowac w innych ludziach, w ich zachowaniach, w Naturze. Podazanie w tym kierunku jest wiec doskonala alternatywa dla powszechnego narzekania, konkurowania, negatywizmu i nieprzytomnosci. W skali globalnej jesli przyjmiemy ze Wszechswiat sie dalej rozszerza i rozwija to moze oznaczac ze Stworca sie dalej rozwija a z Nim dalsze mozliwosci i sposoby Jego poznawania i doswiadczania.

Offline JarekC

  • Użytkownik
  • Wiadomości: 80
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Związek z Bogiem
« Odpowiedź #1 dnia: 2019-03-22, 18:20:00 »
Witam ! W praktyce nie ma rozwoju a przynajmniej świadomego rozwoju duchowego bez odwoływania sie do Boga. W tym wątku wszystko w temacie Boga, związku z Nim, jak go pojmujemy, jak  doświadczamy. Cechy, jakości Boga, odkrywanie Go w sobie, w innych, w Naturze, we Wszechświecie. Mity, inspiracje, wierzenia na temat Boga. Temat rozległy. Zapraszam do wymiany, dyskusji. :)