Autor Wątek: Medytacja  (Przeczytany 449 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline JarekC

  • Nowy użytkownik
  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #5 dnia: 2019-03-09, 23:12:23 »
Dla mnie medytacje na tematy boskich cech sa mozliwoscia dotarcia i odzyskiwania pelniejszego ich doswiadczania. Do mnie to przemawia, szczegolnie ze odkrylem w sobie rodzinne wzorce tlumienia tego co czuje. Tlumienie tyczy  nie tylko tych stanow i emocji ktore uwaza sie za niskowibracyjne, ale i tez te naturalne, pierwotne, wysokowibracyjne.

Oto lista cech, jakosci, uczuc wyzszych. Czesc poznalem z analizy rozwoju duchowego ktora wykonuje Leszek, czesc podpowiedziala mi Sylwia Wolf a czesc mi sie objawila;

swiatlosc
milosc
moc
blogosc
madrosc
niewinnosc
zdrowie
czystosc
spelnienie
przyjemnosc
zadowolenie
wygoda
ugruntowanie
zyczliwosc
bezpieczenstwo
niezaleznosc
szacunek
cieplo
wdziecznosc
radosc
szczerosc
hojnosc
rownosc
jednosc
wspolpraca
lekkosc
latwosc
spontanicznosc
zaradnosc
prawda
piekno
pewnosc
zdecydowanie
sprawiedliwosc
akceptacja
zgoda
dostatek
pelnia
przebaczenie
ufnosc
delikatnosc
wolnosc
swoboda
otwartosc
lojalnosc
spokoj
cierpliwosc
bezstronnosc
prostota
rzeczywistosc
szczesliwosc
odpowiedzialnosc
tworczosc
empatia
pokoj
dobroc
uprzejmosc

No jest troche tego potencjalu w nas i na jakie rozne mozliwe sposoby mozemy doswiadczac w sobie i soba boskosc.  Zapewne sa jeszcze inne cechy, wiec jak ktos zna to prosze napisac i wszyscy skorzystaja.
:)


Offline JarekC

  • Nowy użytkownik
  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #4 dnia: 2019-03-08, 13:18:06 »
Wygodna pozycja ciala rzeczywiscie pomaga. Wtedy latwiej sie skupic na temacie (jesli sie ma) i na doznaniach z tym zwiazanych. Ja kiedys mialem trudnosc usiedziec dluzej bo mi plecy szybko bolaly wiec czesciej staralem sie medytowac w pozycji lezacej, ale wtedy zdarzalo mi sie zasypiac. Postanowilem ze korzystniej bedzie siedziec i robic na poczatek krotsze medytacje i przy tym sie postarac skupic na temacie. To chyba dziala, przynajmniej dla mnie. Z praktyka, wiadomo, ze idzie lepiej i latwiej. Czyli staralem sie to robic jak nalezy, ale bez presjonowania sie i bez wysilania bo wtedy to nici z medytacji.
Wracajac do bolow w plecach w pierwszych latach tej praktyki to przynajmniej sobie uswiadomilem ile zlosci i wrogosci wtedy dzwigalem na plecach. A to juz byla dla mnie jakas korzysc, takie uswiadomienie sobie czegos na swoj temat.
Oczywiscie do dzisiejszego dnia umysl plata mi figle. Po wstepnym rozluznieniu, wyciszeniu nagle, nie wiadomo skad zaczynaja sie pojawiac mysli, wyobrazenia zupelnie nie zwiazane z tematem. To tak jakbym byl na wielkim targowisku i kazdy stragan symbolizuje inna mysl, inne wyobrazenie, inna bardzo wazna sprawe ktorej nie moge zaniedbac wiec koniecznie musze dac jej uwage teraz, natychmiast. Jaka wielka tego atrakcyjnosci i koniecznosc doswiadczania teraz i tu. Cel medytacji schodzi na drugi  plan, staje sie drugorzedny, mniej wazny.
Po chwili jednak przebudza sie wewnetrzny obserwator i przywraca porzadek. OK, wracam do tematu medytacji. Do nastepnego razu, gdy pojawia sie jakas bardzo wazna mysl...
W tym stanie wyciszenia, skupienia i relaksu bardzo fajnie zaczynam doswiadczac swoje materialne cialo. Fajne raczej to ze staje sie bardziej swiadomy tego co w nim odczuwam a nie wszystkie odczucia sa zawsze fajne. O, bo tu rozpoznaje jakies spiecie a potem czuje jak serce mi mocniej bije. Dlaczego ?  Odpowiedzi nie zawsze sie pojawiaja. Ale to tez cenne doswiadczenie siebie, poznawanie siebie. Wracam do tematu medytacji...
I tak w kolko, z czasem latwiej i glebiej i dluzej utrzymuje sie ten stan wewnetrznego spokoju, ciszy, pokoju...Czasami sie pojawia doswiadczenie pustki. Ale to w tym zyciu jeszcze nie bylo celem zadnej z moich medytacji. Wole pustke ktora mi sie objawia spontanicznie bo jest wtedy ozywiona, pelna roznych potencjalow. To iluzja pustki, bo to zycie wewnatrz mnie. Wow ! Inny wymiar a raczej wymiar Rzeczywistosci, w oddzieleniu od ego, takie przeblyski tego co Jest.  :)

Offline JarekC

  • Nowy użytkownik
  • Wiadomości: 18
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #3 dnia: 2019-03-07, 20:44:48 »
Ciekawy wywiad Macieja Starko z Leszkiem Zadlo. Tak w ogole to podoba mi sie podejscie Leszka do medytacji i jej nauczania. Jest w tym prostota i zrozumienie. Proste zasady bycia w stanie relaksu, wyciszenia, skupienia na sobie , temacie medytacji, robienie tego bez wysilku...Niezaleznie od stopnia zaawansowania w tej praktyce. Przypomnialo mi sie, jak wiele lat temu, zanim natrafilem na nauki Leszka, poszedlem na spotkania grupy medytujacych ludzi skupionych wokol bardziej rozwinietej osoby. Medytacje trwaly bardzo dlugo i niestety nie bylo podanych tych prostych zasad o ktorych w wywiadzie. Pamietam ze wtedy, po dziesieciu minutach tej praktyki bolaly mnie plecy a po chwili nie moglem sobie znalezc miejsca i im dluzej trwala medytacja tym bardziej bylem wkurzony. Coz, wtedy tego nie rozumialem ale juz troche medytowania jako poczatkujacy (w tym wcieleniu) a juz bylem w kontakcie ze swoja wsciekloscia. Ale przyznam ze gdyby dano mi troche instrukcji i gdybym, wtedy, czul wiecej swobody to moze bym mial troche inne odczucia. Wtedy sie sporo zniechecilem do jakichkolwiek grup medytacyjnych.
Co sie zmienilo dla mnie przez te lata. Przede wszystkim wieksze zrozumienie, m.in. dzieki naukom Leszka, czym jest medytacja i jak z wieksza korzyscia moge to robic. Latwiej mi sie wyciszyc, skupic na sobie i byc obserwatorem. Latwiej mi byc swiadkiem tego co sie pojawia w mojej swiadomosci w trakcie praktyki. Lepsza swiadomosc tego co czuje w ciele. To dobra baza, w moim odczuciu, do dalszej praktyki.
Jeszcze dodam ze bardzo mi sie podobaja medytacje z tematem boskich cech, jakosci w sobie. Dla mnie ten rodzaj medytacji z tematem jest jednym ze sposobow ponownego wchodzenia w kontakt z tymi jakosciami w sobie i ich doswiadczaniu. Ja to rozumiem tak, ze gdy medytuje np. na radosc to zaczynam ja w swoim polu energii i w swojej swiadomosci doswiadczac i przy okazji moze sie ujawniac to co przeszkadza w doswiadczaniu tego uczucia. Rozumiem tez ze praktycznie nie rozwijam w sobie radosci ( bo ona juz jest we mnie w pelni) a raczej rozszerzam dostep, doswiadczanie tego uczucia i jego wibracji w sobie. Z biegiem czasu i mozna dosjc do kontemplacji ale wiem ze tu raczej raczkuje. Ale sama mysl ze mozna z praktyka dojsc do tego etapu juz jest ekscytujaca. :)
No tyle. Moze ktos sie podzieli swoim doswiadczeniem, wiedza.

Offline Leszek Żądło

  • Administrator
  • Ekspert
  • Wiadomości: 973
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Cuda Ducha
  • Imię i nazwisko, dziedzina: Radiestezja, regresing, uzdrawianie
Odp: Medytacja
« Odpowiedź #2 dnia: 2018-03-24, 00:47:14 »
Medytacja sposobem na harmonię w życiu?
http://mojaharmoniazycia.pl/medytacja-sposobem-na-harmonie-w-zyciu/

Wywiad ze mną :)

Offline Leszek Żądło

  • Administrator
  • Ekspert
  • Wiadomości: 973
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Cuda Ducha
  • Imię i nazwisko, dziedzina: Radiestezja, regresing, uzdrawianie
Medytacja
« Odpowiedź #1 dnia: 2018-03-24, 00:46:29 »
Medytacja. Wszystko w temacie.